szukaj
Pocztówki z Ameryki
Steki wielkości czterech dłoni, otwartość ludzi zakrawająca na ekshibicjonizm i niekończące się drogi, prowadzące w mnóstwo fajnych miejsc – tak młodzi Polacy widzą dzisiejszą Amerykę.
zokuga/Flickr CC by SA

 

Ambasada Stanów Zjednoczonych w Polsce i Stowarzyszenie Stypendystów Rządu Amerykańskiego (Alumni Association) ogłosiły przed kilku miesiącami – pod patronatem POLITYKI – konkurs publicystyczny „Amerykańskie inspiracje”. Ponad stu młodych (na ogół) Polaków, którzy przebywali na zawodowych stażach w Stanach Zjednoczonych, opisało swoje doświadczenia, obserwacje i impresje. Drukujemy fragmenty 6 nagrodzonych prac, krótkie opowieści o zderzeniach z amerykańską rzeczywistością i naszymi o niej wyobrażeniami.

Joanna Borkowska:

Chudzi i inni

Ludzi monstrualnie otyłych jest tutaj tak wielu, jak żylastych nowojorskich biznesmenek truchtających do pracy w garsonce Coco Chanel i adidasach. Wygląda to tak, jakby były tylko dwa wyjścia. Albo ktoś ma dobrą pracę i musi dbać o swój image, dlatego kontynuuje obsesję fizyczności z czasów studenckich, albo nie ma czasu, pieniędzy i mobilizacji, aby dbać o siebie choć trochę, i podąża drugą ścieżką. Ścieżką wszechobecnych elevators, escalators, autostrad, pizzy na telefon oraz bankomatów samochodowych.

W USA bez wychodzenia z samochodu można zrobić praktycznie wszystko – „iść” do kina, do kościoła, załatwić sprawy bankowe, zrobić zakupy. Wszystko dostępne online, take-away, driver-through.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną