szukaj
Pakistan: gorzej być nie może
Potop po potopie
Wydawało się, że w Pakistanie, który od lat walczy z talibami, a kryzys goni kryzys, gorzej już być nie może. Teraz kolejny kataklizm zagroził stabilności całego regionu.
Karamdad Qureshi w prowincji Pendżab. Świat wreszcie ruszył Pakistańczykom z pomocą.
Reuters/Forum

Karamdad Qureshi w prowincji Pendżab. Świat wreszcie ruszył Pakistańczykom z pomocą.

To jedno z biedniejszych państw świata (132 miejsce na świecie pod względem PKB na jednego mieszkańca) od kilku lat funkcjonuje głównie dzięki pożyczkom Międzynarodowego Funduszu Walutowego i pomocy amerykańskiej. Teraz blisko jedna piąta kraju jest pod wodą, a skutki powodzi dotknęły 20 mln ludzi. Dla kraju, w którym 64 proc. ludności mieszka na wsi, a 43 proc. żyje z rolnictwa, klęska na taką skalę oznacza pozbawienie środków do życia milionów ludzi. Utonęło 200 tys. sztuk bydła, zalanych zostało ponad 3 mln ha pól uprawnych, 20 proc. upraw bawełny, a tekstylia to główny produkt eksportowy.

To tragiczne zestawienie można długo ciągnąć. Wiele wsi i miast po prostu znikło z powierzchni ziemi, przestały istnieć setki szkół, szpitali, mostów, tysiące kilometrów dróg i linii kolejowych. Zniszczenie kilku elektrowni zwiększy inny poważny problem – brak prądu, który hamuje rozwój gospodarki. Środki niezbędne do odbudowy szacowane są wstępnie na 16 mld dol. To 10 proc. całego produktu krajowego brutto i połowa rocznych wydatków budżetowych kraju!

Powódź pogłębi też narastający od kilku lat kryzys bezpieczeństwa. Tylko w zeszłym roku w Pakistanie w wyniku ataków terrorystycznych i działań zbrojnych zginęło ponad 3 tys. osób cywilnych. To więcej niż w trawionym wojną Afganistanie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną