Nowy Jork 9 lat po 11 września: między wolnością a religią
Więcej niż meczet
Dziewięć lat po zamachach z 11 września 2001 r. na WTC i Pentagon narasta niechęć Amerykanów do islamu.
'Nie' dla meczetu w Ground Zero. 5 września 2010 r.
UPI/Monika Graff/BEW

"Nie" dla meczetu w Ground Zero. 5 września 2010 r.

W przeciwieństwie do Europy muzułmanie w USA nie czują się izolowani w etnicznych gettach, asymilują się dobrze i do 11 września 2001 r. mieli poczucie bezpieczeństwa. Do niedawna nie słychać było o problemach z meczetami – od 1970 r. ich liczba wzrosła z ponad 100 do ok. 2 tys., a w przeliczeniu na liczbę wyznawców islamu jest ich znacznie więcej niż w krajach zachodnioeuropejskich, z wyjątkiem Niemiec. W USA nie zakazano budowy minaretów jak w Szwajcarii. Muzułmanie we Włoszech zazdroszczą swym amerykańskim współwyznawcom, gdyż w wielu włoskich miastach od lat nie wolno im postawić ani jednego meczetu. W Ameryce tylko nieliczne z nich stały się trybuną islamskiego ekstremizmu, lecz skutecznie zajęło się nimi FBI. Większość imamów głosi islam umiarkowany i otwarty na dialog z innymi religiami.

Do tego nurtu należy imam Feisal Abdul Rauf, założyciel Cordoba Initiative, zrzeszającej także chrześcijan i żydów, sponsora kontrowersyjnego meczetu na Manhattanie. Syn egipskiego duchownego-sufity, który prowadził w Nowym Jorku ośrodek promujący ekumenizm, Rauf kontynuuje jego działalność. Sufizm to mistyczny odłam islamu, kładący nacisk na przesłanie miłości i tolerancji, przez co uchodzi za herezję w oczach fundamentalistów, którzy atakują jego liderów i świątynie. Po 11 września 2001 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną