szukaj
Bezzałogowce w służbie US Army
Drapieżniki i żniwiarze
Louie Palu/Zuma Press/Forum

Armia amerykańska używa dronów do celów zwiadowczych już od wojny w Bośni w 1995 r. – wtedy swój chrzest przeszedł najpopularniejszy obecnie samolot bezzałogowy, czyli Predator (Drapieżnik). Uzbrojono go dopiero przed inwazją na Afganistan w 2001 r., wtedy też samoloty zakupiła CIA, by za ich pomocą tropić Osamę ibn Ladena. Predator lata na wysokości 7,5 tys. m, z prędkością ok. 150 km na godz., może lecieć bez przerwy przez 24 godz., a jego zasięg to 3,7 tys. km. Lotnictwo USA ma obecnie 116 takich maszyn, Predatorów używają także Włosi i Brytyjczycy, ofertę zakupu złożyli Turcy. Jeden samolot kosztuje ok. 4,5 mln dol. Od 2007 r. Pentagon eksploatuje także nowszy model, zaprojektowany już stricte do działań ofensywnych.

Reaper (Żniwiarz – na zdjęciu z widoczną kamerą) jest większy, osiąga prędkość 480 km na godz. i pułap 15 tys. m. Może też wziąć 1,5 tony amunicji, trzy razy tyle co Predator, choć ze względu na ciężar musi wcześniej wracać do bazy. Dlatego też CIA pozostaje przy starszym modelu, który pozwala na dłuższe akcje.

Czytaj także

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj