Boehner John
Czuły hamulcowy
Nowy przewodniczący Izby Reprezentantów John Boehner prezydenta Obamę traktuje z kurtuazją. Ale zadba o to, by żadna jego inicjatywa nie przeszła w Kongresie.
Każdy amerykański polityk marzy o takim życiorysie: skromne pochodzenie, bieda, ciężka praca, drobny biznes, sport, religia, służba w armii...
Richard A. Bloom/Corbis

Każdy amerykański polityk marzy o takim życiorysie: skromne pochodzenie, bieda, ciężka praca, drobny biznes, sport, religia, służba w armii...

W nowym Kongresie, który 5 stycznia zainaugurował swoją sesję, wzmocnieni po listopadowych wyborach republikanie będą próbowali odkręcić reformy zapoczątkowane przez prezydenta Obamę. Na Kapitolu dyktują warunki dzięki silnej większości w Izbie Reprezentantów i remisowej sytuacji w Senacie, gdzie przez obstrukcję parlamentarną mogą blokować inicjatywy demokratów.

W Izbie głównym rozgrywającym będzie jej nowy przewodniczący, lider republikańskiej opozycji John Boehner. Kolorem, jaki najlepiej go określa, jest szarość. Kongresmen z Ohio rzadko przyciąga uwagę mediów, nie porywa tłumów, nie tryska fajerwerkami erudycji jak jeden z jego poprzedników, błyskotliwy Newt Gingrich. John Boehner mówi suchymi, krótkimi zdaniami, powtarzając jak pacierz zasady konserwatywnego katechizmu: niskie podatki, mniej rządu, jak najmniej regulacji biznesu. Przed wyborami do Kongresu demokraci daremnie straszyli nim Amerykanów – mało kto wiedział, kim Boehner jest. Na Kapitolu wyróżnia go tylko opalenizna nabyta dzięki intensywnej grze w golfa. Spędza na niej wiele czasu ze znajomymi z korporacji.

Boehner to jeden z największych przyjaciół Amerykańskiej Izby Handlowej – podczas 20-letniej kariery na Kapitolu w 93 proc. głosowań zajmował stanowisko zgodne z jej linią. Nie ukrywa swych bliskich więzi z potentatami biznesu – otacza się korporacyjnymi lobbystami, przyjmuje datki od firm na kampanie, bez skrupułów korzysta z przelotów ich odrzutowcami.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną