Egipt – co przyniesie ta rewolucja
Wiek przebudzenia
W Egipcie minęła szansa na gwałtowną pokojową przemianę. Wielkie demokracje Zachodu nie wsparły ludowego zrywu w Kairze, bo boją się chaosu po nagłym odejściu Hosniego Mubaraka. Co przyniosą negocjacje między reżimem a opozycją?
Arabów łączy dziś więcej niż język i religia. Z inspiracji Egiptu odradza się spontaniczny ludowy panarabizm.
Amr Abdallah Dalsh/Reuters/Forum

Arabów łączy dziś więcej niż język i religia. Z inspiracji Egiptu odradza się spontaniczny ludowy panarabizm.

Na skrzyżowaniu ulic widać sylwetkę człowieka z podniesionymi rękami. Chce odejść, ale grupa policjantów mu nie pozwala. Stoją przez chwilę naprzeciw siebie, po chwili padają dwa strzały, człowiek przewraca się bezwładnie na ziemię, w tle słychać rozdzierające krzyki kobiet, kamera opada w bezładzie. Dziesiątki takich nagrań pojawiły się w ostatnich dniach w Internecie, wszystkie dokumentują chaos i przemoc na ulicach Kairu: rozpędzone samochody wjeżdżające w demonstrantów, wściekłe tłumy porywające przypadkowych ludzi, wszędzie słychać krzyki i strzały. Wyglądało na to, że Egipt osuwa się w otchłań wojny domowej. Zachód najwyraźniej się tym przestraszył.

Po tygodniu pokojowych demonstracji i milionowym pokazie siły przeciwników Hosniego Mubaraka reżim ruszył do kontrataku. W piątek na kairskim placu Wyzwolenia pojawili się nagle zwolennicy prezydenta, inaczej niż przeciwnicy – agresywni i często uzbrojeni. Pod okiem wojska wybuchły zamieszki, na ulice wróciła policja, wykorzystując zamęt do zastraszania bezbronnych demonstrantów. Wściekłe tłumy zaczęły ni stąd, ni zowąd atakować zagranicznych dziennikarzy, kilkudziesięciu z nich zamknięto w lochach tajnej policji, by posłuchali odgłosów torturowania egipskich aresztantów. A potem wypuszczono, by o tym opowiedzieli. Żeby świat zrozumiał, że reżim łatwo nie odpuści.

50 mln bez pracy

Rewolucje, nawet jeśli wybuchają nagle, mają swoją iskrę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną