Czy egipskie kobiety skorzystają na rewolucji arabskiej?
Zerwać bransolety!
Przewrót egipski ma prowadzić do zmian politycznych, ale i społecznych. Czy skorzystają na nim, żyjące dotąd w cieniu mężczyzn, kobiety?
Po raz pierwszy w arabskich krajach kobiety stanęły ramię w ramię z mężczyznami.
Tara Todras-Whitehill/AP/Agencja Gazeta

Po raz pierwszy w arabskich krajach kobiety stanęły ramię w ramię z mężczyznami.

Zdjęcia kobiet z placu Tahrir w Kairze obiegły media światowe, stając się symbolem rewolucji 25 stycznia. Po raz pierwszy w arabskich krajach kobiety stanęły ramię w ramię z mężczyznami, przemawiały do nich, ale i karmiły przy nich dzieci piersią czy spały obok nich na karimatach. Kobiety uwierzyły, że odsunięcie od władzy Mubaraka da im szansę na równość. „Skorumpowany reżim używał religii, kultury i tradycji, aby uzasadnić surowe podziały płciowe i spychał nas na boczny tor” – napisała w artykule manifeście w tygodniku „Al-Ahram” Fatma Chafadżi. Aktywistka z Alliance for Arab Women ma nadzieję, że nareszcie zapanuje równość płci.

Udowodniłyśmy sobie i mężczyznom, że jesteśmy silne, że w gruncie rzeczy nie ma między nami różnic – mówi archeolog Wahiba Saleh z Egipskiej Służby Starożytności, a zarazem żona opozycyjnego dziennikarza.

Na placu codziennie pojawiała się też pierwsza dama egipskiego feminizmu – lekarka i psycholożka Nawal Al-Sadawi. Ta 80-latka z siwymi dredami nie posiada się ze szczęścia widząc, że kobiety odważyły się wyrazić własne zdanie. To dlatego postanowiła nie odpuszczać, gdy do konstytuanty, powstałej po upadku rządu Mubaraka, nie zaproszono żadnej kobiety. W jej mieszkaniu powołano do życia Unię Egipskich Kobiet, która chce mieć wpływ na polityczne zmiany.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną