Smoleńsk nie interesuje świata
Medialne polskie powidoki
10 kwietnia 2010 roku wszystkie światowe media żyły katastrofą smoleńską. Jednak z czasem zainteresowanie tym – jak się wydaje jedynie w Polsce niezmiennie gorącym tematem – słabło.
Zagraniczne media nie żyją katastrofą.
Wojciech Radomski/Polityka

Zagraniczne media nie żyją katastrofą.

Katastrofa

W dniu katastrofy Smoleńsk był „breaking news” - na czołówkach i w Polsce, i za granicą. Telewizje i portale internetowe podawały każdą nową informację. Publikowano listy i sylwetki ofiar katastrofy, „elity kraju” (jak napisał brytyjski „Economist”. Katastrofa samolotu z głową państwa na pokładzie stała się newsem dnia również w mediach, które na co dzień Polską w ogóle się nie interesują. Telewizja Al-Dżazira wydarzenia z 10 kwietnia omawiała szczegółowo od dnia katastrofy aż do pogrzebu prezydenckiej pary. Poświęcono dużo miejsca na wyjaśnienie, czym był Katyń i dlaczego polski prezydent w ogóle tam leciał.

W rosyjskich mediach już dwa dni po katastrofie pojawiły się ostre tezy. „Prawda” 12 kwietnia 2010 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną