Dziwna libijska wojna
Jak długo potrwa?
Oczywiście nikt nie wie. Na razie NATO o trzy miesiące przedłużyło swoją interwencję, do końca sierpnia zobowiązuje się bronić libijskich cywilów i dawać lotnicze wparcie rebeliantom walczącym z wojskami Muammara Kadafiego.

Wojna domowa w Libii zapewne nie skończy się dopóty Sojusz, bo jego stanowisko będzie tu rozstrzygające, nie przyjmie wreszcie jakiejś skutecznej strategii rozprawy ze zwolennikami Kadafiego. Skoro koalicja wzięła na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo Libijczyków, to najwyższa pora, by przełamała własną apatię i niemożności. Tymczasem ani Francuzi, ani Brytyjczycy, ich europejscy sprzymierzeńcy, a już na pewno Amerykanie nie palą się do ewentualnej ekspedycji lądowej. Wykluczyć nie można, że dla regularnych oddziałów kampania może stać się nawet drugim Afganistanem. Kosztownym, krwawym i uwierającym politykom szykującym się do rychłych wyborów we Francji i USA.

Skrępowani sztabowcy koalicji gimnastykują się więc w poszukiwaniu odpowiedniej taktyki, mają nadzieję, że izolowany reżim wreszcie upadnie albo się podda, na przykład po śmierci Kadafiego w którymś z nalotów na centra dowodzenia. Albo, że powstańcy z potężnym sojusznikiem nad głową zdołają obalić Kadafiego samodzielnie. Zresztą przeciwnicy pułkownika odnoszą niewielkie sukcesy, w zeszłym tygodniu Kadafiego puściło kliku wysoką rangą wojskowych, w tym pięciu generałów, którzy uciekli do Włoch.

Próżne nadzieje. Muammar Kadafi gra najpotężniejszym armiom świata na nosie. Odprężony spotyka się ze zwolennikami, a przemówień nie wygłasza już z takim przerażeniem i tak łamiącym się głosem jak w połowie lutego. Zaś powstańcy nie są w stanie wyrwać się z Misraty, nie mówiąc już o przeprowadzeniu jakiejś większej kontrofensywie na zachodzie kraju. Różnie bywa także z zachodnim wsparciem. Armia libijska przesiadła się do cywilnych samochodów, trudnych do rozpoznania z powietrza przez natowski zwiad. Od niedawna uzupełniają go posłani na miejsce najemnicy, byli komandosi na koalicyjnym żołdzie, którzy z ziemi namierzają cele.

Według komisji śledczej ONZ obie strony konfliktu dopuściły się zbrodni wojennych, Kadafi wyciągnął z magazynów wojskowych miny przeciwpiechotne. Lista powodów, dla których warto zwlekać drastycznie się kurczy.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj