Rozmowa z Fernandem Henrique Cardoso
Przełamać tabu
Rozmowa z Fernandem Henrique Cardoso, prezydentem Brazylii w latach 1995–2002, inicjatorem kampanii na rzecz zmiany polityki narkotykowej
Fernand Henrique Cardoso: My nie mówimy, żeby nie walczyć z narkobiznesem. Mówimy, żeby to robić inteligentnie.
Valeria Goncalevez/AFP/EAST NEWS

Fernand Henrique Cardoso: My nie mówimy, żeby nie walczyć z narkobiznesem. Mówimy, żeby to robić inteligentnie.

Jak narodziła się idea tej kampanii?
Z alarmującej sytuacji w Ameryce Łacińskiej. Zwłaszcza w Meksyku, Ameryce Środkowej i Kolumbii narkotyki zagrażają demokracji. Dotychczasowa strategia walki z narkotykami pod przywództwem USA i wspierana przez ONZ nie sprawdza się: produkcja nie maleje, konsumpcja rośnie. Zamiast koncentrować walkę na podaży, trzeba zająć się zmniejszaniem popytu.

Nie rehabilitujecie narkotyków?
My nie mówimy, żeby nie walczyć z narkobiznesem. Mówimy, żeby to robić inteligentnie. Wszystkie narkotyki szkodzą. Alkohol i papierosy też. Ale uzależnionych trzeba leczyć, bo to ludzie chorzy, a nie ścigać jak bandytów.

Komisja jest za dekryminalizacją czy za legalizacją?
Za dekryminalizacją. Prawne uregulowanie konsumpcji zalecamy jedynie w przypadku marihuany. Jednak każdy kraj musi sam zdecydować, jaka droga będzie najodpowiedniejsza. W Europie nie ma takiej przemocy związanej ze światem narko jak w Ameryce Łacińskiej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną