Niemcy: pomocnicy społeczni pilnie poszukiwani
Senior szuka podpory
Przez lata poborowi, którzy nie chcieli służyć w Bundeswehrze, stanowili tanią armię pomocników społecznych. Teraz wojsko przeszło na zawodowstwo, za to gwałtownie przybywa potrzebujących opieki.
Hasłem: „Nic tak nie satysfakcjonuje jak poczucie, że jest się potrzebnym”, ministerstwo ds. rodziny próbuje zachęcić do ochotniczej służby. Na razie bez większych efektów.
Ulrich Baumgarten/Vario/Forum

Hasłem: „Nic tak nie satysfakcjonuje jak poczucie, że jest się potrzebnym”, ministerstwo ds. rodziny próbuje zachęcić do ochotniczej służby. Na razie bez większych efektów.

Gwałtowne poszukiwania nowych rozwiązań wymusiła sytuacja. W czasach, gdy Bundeswehra była armią z poboru, zawodowym opiekunom pomagali Zivis, poborowi, którzy służbę wojskową odpracowywali w szpitalach i domach opieki. Od 1 lipca Bundeswehra stała się armią zawodową, a Zivis mają zastąpić wolontariusze, którzy sami będą się zgłaszali do różnych instytucji.

Pierwsi Zivis, którzy przed 50 laty odmawiali służby wojskowej, musieli nie tylko przebrnąć przez bezduszną procedurę sądową, ale nierzadko znosić niechęć otoczenia. „A gdzie macie narkotyki?” – zażartował podczas spotkania z nimi, jeszcze w 1970 r., prezydent Gustaw Heinemann. Jak większość Niemców uważał, że tylko pięknoduchy, kontestatorzy lub nieprzystosowani do życia indywidualiści mogą być przeciwko służbie wojskowej.

Czas korygował te opinie. Niechętnych wojsku przybywało, a ich praca w służbie cywilnej okazywała się coraz cenniejsza. W rekordowych latach przełomu wieku Zivisami było 130 tys. młodych Niemców, w ostatnich miesiącach – niecałe 20 tys. Do odsłużenia początkowo mieli 13 miesięcy, od 2004 r. – trzy kwartały, a od sierpnia 2010 r. – 6 miesięcy. Zostawiali po sobie dobre wrażenie: zdyscyplinowani, solidni i... tani. Dostawali żołd, który wynosił około 300 euro, ale z różnymi dodatkami (ubranie robocze, jedzenie, dojazdy) można było uzbierać ponad dwa razy tyle.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną