szukaj
Ambasador Izraela polemizuje z prof. Baumanem
Absurdalne tezy
Jest sprawą bezsporną i oczywistą, iż prof. Zygmunt Bauman należy do światowej czołówki najwybitniejszych myślicieli przełomu XX i XXI w., POLITYKA zaś od szeregu lat jest wiodącym tygodnikiem w Polsce. Połączenie to sprawiło, że z wielkim zainteresowaniem przeczytałem opublikowaną rozmowę Artura Domosławskiego z prof. Baumanem „Gaszenie pożaru benzyną” (nr 34).
Zvi Rav-Ner, ambasador Izraela w Polsce.
Bartosz Bobkowski/Agencja Gazeta

Zvi Rav-Ner, ambasador Izraela w Polsce.

Tym większe było więc moje rozczarowanie i niesmak, kiedy okazało się, że wywiad ten jest w gruncie rzeczy brutalnym atakiem na wszystko co izraelskie, opartym w dodatku na niesprawiedliwych uogólnieniach i fałszywych wręcz półprawdach. Nie zamierzam polemizować z większością absurdalnych tez prof. Baumana. Nie mogę jednak powstrzymać się, by nie wyrazić swego oburzenia na pomówienie, iż „politycy izraelscy drżą ze strachu przed nastaniem pokoju, bo bez wojny i powszechnej mobilizacji nie umieją rządzić”. Jest to o tyle dziwne, że zaledwie kilka zdań wcześniej Zygmunt Bauman przeczy sam sobie pisząc, że „w odróżnieniu od poprzednich aspirantów do premierostwa Netanjahu nie szedł do wyborów z obietnicą pokoju, lecz spokoju zwanego kłamliwie »bezpieczeństwem«”. Czyżby zawarta była tu sugestia, że jakoby pokój i bezpieczeństwo nie należało się mieszkańcom tego niespokojnego rejonu?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną