Reportaż: Meksyk - na tropie kaktusów
Łowcy kaktusów
Kaktusów nie wolno wywozić z Meksyku i innych krajów. Poszukiwacze tropią więc nowe gatunki, fotografują je i opisują. Dziwny sport, uprawiany przez tysiące ludzi.
Nietoperze wylatują na nocny żer, okolice Topolobampo nad Zatoką Kalifornijską.
Dariusz Raczko/Materiały prywatne

Nietoperze wylatują na nocny żer, okolice Topolobampo nad Zatoką Kalifornijską.

Chyba nie przejedziemy! – Grzegorz brodzi po kostki w gipsowym pyle o konsystencji mąki. Ten zaś przykrywa wszelkie nierówności drogi wijącej się między wielkimi jak drzewa jukami, akacjami o kolcach długości 10 cm i potężnymi opuncjami. Nie ma choćby śladu informacji o tym, że był tu kiedyś jakikolwiek inny poszukiwacz kaktusów. Grzegorz wytypował to miejsce na podstawie własnego doświadczenia z poprzednich ośmiu wypraw i zdjęć satelitarnych.

– Są gipsy, to może będzie coś nowego – powiedział na początku tej upiornej drogi. W Meksyku na takim podłożu rosną m.in. poszukiwane przez kolekcjonerów niewielkie kaktusy z rodzajów AztekiumGeohintonia.

Na połaciach gipsu, które wznoszą się pod kątem 40 stopni, trudno znaleźć miejsce na biwak.

Wreszcie jest! I to bez niczego kłującego pod stopami! To rzadkość w tej części Meksyku. Stan Nuevo Leon; trzeci tydzień wędrówki po takich okolicach.

Niespokojny biwak

To płaskie miejsce, które wybrali na biwak, jest jednak jakieś dziwne: niby równo i wygodnie, ale dlaczego dudni pod stopami? Wjechali autem na skorupę gipsową, pod którą jest pustka. Grzegorz i Kazik znów macają grunt. Gdzie im się wydaje, że skorupa jest stabilna, tam Darek powolutku jedzie. Starczy tego. I tak nic więcej nie wymyślą. Szpilki od namiotów wchodzą w gipsową skorupę jak w masło.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną