Rusza kampania prezydencka we Francji
Sarko musi odejść
Francuzi nie wzięli masowego udziału w niedzielnych protestach „oburzonych”, bo dane im było oburzyć się przy urnach.

Rekordowe 2,8 mln oddało głosy w drugiej turze prawyborów, mających wyłonić kandydata Partii Socjalistycznej na prezydenta. I wybrali: rywalem Nicolasa Sarkozy’ego w przyszłym roku będzie François Hollande, który zebrał 56,5 proc. głosów, pokonując sekretarz generalną socjalistów Martine Aubry oraz swoją byłą partnerkę życiową Ségolène Royal. Główny motyw tego zwycięstwa? Chęć odsunięcia Sarkozy’ego od władzy.

Po czterech latach rządów już nie tylko twardy elektorat lewicy ma go dosyć. Sarkozy nie spełnił kluczowej obietnicy podniesienia siły nabywczej Francuzów, obniżył za to podatki najbogatszym i naraził Republikę na wstyd, urządzając deportacje Romów. Nade wszystko podpadł wyborcom nowobogackim stylem bycia i prostackim sposobem uprawiania polityki. Na tym tle zwyczajność i niewyrazistość Hollande’a, kiedyś uważane za wady, dziś są jego atutem. Francuzi chcą mieć znowu prezydenta w starym stylu, najlepiej formatu François Mitterranda. Ale żeby wygrać wiosenne wybory, Hollande musi pokazać znacznie więcej niż odchudzoną sylwetkę i nowe okulary. Francja może mocno ucierpieć na nadchodzącym kryzysie, jeśli jej banki zaczną tonąć pod ciężarem greckich obligacji, a agencje ratingowe obniżą wiarygodność kredytową kraju. Sarkozy będzie dwoił się i troił w zarządzaniu kryzysowym, zaś Hollande, który nigdy nie zasiadał w rządzie, narazi się na zarzut, że jest nieprzygotowany do objęcia sterów państwa w tak trudnym momencie. Deficyt doświadczenia musi pokryć nadwyżką kompetencji.

Kandydat socjalistów nie jest drugim Mitterrandem, ale urzędujący prezydent mimo to może mieć kłopot z reelekcją. To Sarkozy’ego i rządzącą od 9 lat prawicę Francuzi będą obwiniać za skutki kryzysu, gdy rozleje się on z sektora bankowego na realną gospodarkę. Mając przed sobą nieuniknione podwyżki podatków i cięcia wydatków, mogą zechcieć, by przeprowadziła je wrażliwsza społecznie lewica. Jeśli Hollande wygra, Sarkozy zostanie drugim prezydentem Francji, który przegrał reelekcję. Pierwszym był Valéry Giscard d’Estaing odsunięty od władzy przez Mitterranda.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj