Libię czekają rozliczenia. Finansowe
A gdzie są pieniądze?
Aż dziw, że żadne mocarstwo wspierające rewolucję nie zadało dotychczas podstawowego pytania: a gdzie są pieniądze?

Zwłoki Muamara Kaddafiego pochowane zostały gdzieś w bezkresie libijskiej pustyni, NATO ogłosiło koniec operacji wojskowych w Libii, a Tymczasowa Rada Narodowa z Mustafą Abdel Dżalilem na czele staje teraz przed koniecznością rozliczenia się z historią.

Rachunek obejmuje nie tylko działania rebeliantów wszelakiej maści i ich aspiracji do władzy, ale także – a może przede wszystkim – całkowicie nieprzejrzyste operacje bankowe. Aż dziw, że żadne mocarstwo wspierające rewolucję nie zadało dotychczas podstawowego pytania: a gdzie są pieniądze?

30 sierpnia Rada Bezpieczeństwa ONZ wyraziła zgodę na odmrożenie 1,5 miliarda dolarów, zdeponowanych przez Kaddafiego na brytyjskich kontach bankowych. Następnego dnia Tymczasowa Rada Narodowa uzyskała prawo podpisu na podobnych rachunkach we Włoszech. Nie licząc libijskich akcji w państwowych zakładach samochodowych FIAT, było tego 722 miliony dolarów. W Szwajcarii odnaleziono dotychczas 418 milionów. Były szef Centralnego Banku Libijskiego, Farhat, ocenia wysokość wszystkich legalnych zagranicznych depozytów na 168 miliardów dolarów. Nikt nie wie ile pieniędzy leżało w dniu wybuchu rewolucji, w lutym 2011, w lokalnych instytucjach finansowych; nikt nie ma pojęcia ile wciąż jeszcze ukrywa się na prywatnych rachunkach rodziny Kaddafich w zamorskich rajach podatkowych.

Tymczasowa Rada Narodowa nie płaciła za broń, która szeroką falą płynęła do Benghazi z Kataru i innych wspierających ją krajów arabskich. Urzędnicy sparaliżowanego aparatu państwowego, podobnie jak walczący ochotnicy, nie otrzymywali poborów. Być może, iż konkurujący z Mustafą Abdel Dżalilem przywódcy innych formacji militarnych – Trypolitańskiej Rady Wojskowej, Misurackiej Rady Wojskowej oraz Trypolitańskiej Rady Rewolucyjnej – otrzymali swoją dolę, ale nikt nie wystawiał za te pieniądze kwitów, nikt się nigdy nie dowie o jakich sumach mowa.

Jest niemal pewne, że Tymczasowa Rada Narodowa rozpadnie się po sformowaniu mianowanego w tych dniach rządu. Natomiast wątpić należy, by rząd ten zechciał być audytorem Rady, która nie prowadziła uporządkowanej księgowości.  Tzw. cywilizowany świat może wówczas odkryć, że miliardy dolarów utonęły w przepastnych kieszeniach niezidentyfikowanych liderów, a najbogatsze państwo północnej Afryki jest w gruncie rzeczy bankrutem.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj