Dżentelmeni zanikają, nawet w Wielkiej Brytanii
Upadek rodu dżentelmenów
Gdzie są dżentelmeni z dawnych lat? Coraz trudniej ich spotkać nawet w Wielkiej Brytanii.
Anglicy (już niekoniecznie angielscy dżentelmeni) często mówią jedno, a mają na myśli coś zupełnie innego.
fabbio/Flickr CC by 2.0

Anglicy (już niekoniecznie angielscy dżentelmeni) często mówią jedno, a mają na myśli coś zupełnie innego.

David Cameron, odrzucając traktat fiskalny UE, znów podkreślił splendid isolation, wyniosłą brytyjską izolację: Londyn ma inne zdanie niż 25 krajów unijnych. Posunięcie to leży w tradycjach angielskiego dżentelmena: grzecznego i eleganckiego, ale też aroganckiego i traktującego innych z góry. Metoda popłaca.

Cameron zaczął premierostwo wspaniale: kompetentny, pewny swych racji, przemawiający do ludzi jasno i zrozumiale, jakby się urodził pod nr. 10 na Downing Street – przyznawali nawet ci komentatorzy, którzy nie sympatyzują z konserwatystami. Dziś lista jego kłopotów rośnie: Szkocja ma już dość unii z Anglią i zapowiada głosowanie nad rozerwaniem Zjednoczonego Królestwa. Cameron ciągle gra antyeuropejską kartą, zabiegając o względy Little Englanders, ksenofobicznych, niewykształconych, krewkich patriotów, zwykle nadużywających piwa. Atakuje przy tym samą ideę jedności europejskiej, przechwalając się specjalnymi związkami z Ameryką, choć dowodów na nie ma coraz mniej. Czy na sucho ujdą premierowi dwa skandale: podejrzane związki policji i doradców rządowych z niemoralnymi praktykami mediów z grupy News Corporation i słabość ministra obrony do przyjaciół wykorzystujących rządowe znajomości do promowania prywatnych interesów?

Minister wstydu nie czuje

Niedawno media wyśmiewały ministra obrony Liama Foxa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną