Reportaż: Skąd się biorą łososie norweskie
Grube ryby
Norweskie łososie z Morza Barentsa są hodowane na fermach. Ryby tuczy się w klatkach zanurzonych w wodach fiordów.
Ania w drodze na swoją lokalizację.
Ilona Wiśniewska/Polityka

Ania w drodze na swoją lokalizację.

Łososie muszą zjeść średnio 20 kg karmy na minutę. Ania wpatruje się w monitor z czarno-białym obrazem z dna morza, który z jednej strony wygląda jak zaglonione akwarium, a z drugiej jak prototyp słynnego w swoim czasie windowsowskiego wygaszacza ekranu z bajecznie kolorowymi rybami. – A te dzisiaj mają szalony apetyt! – klika w ikonę nakarm, następuje miarowy szum i ekran zaczyna się zagęszczać – to znak, że ryby przybierają na wadze, a Ania może się spokojnie napić kawy.

Z Gdyni przypłynęła do północnej Norwegii przez Spitsbergen. Zajęło jej to trzy lata, ale nadłożone tysiąc kilometrów tylko zwiększyło dystans do rozpoczętego już doktoratu w Instytucie Oceanologii PAN i do uświadomienia sobie, że badania biologii morza są nie dla niej. Na Spitsbergenie zbierała szklanki w dyskotece, wydawała śniadania w hostelu, pracowała w wypożyczalni skuterów, a w samej Norwegii przy budowie domów i znaczeniu reniferów w saamijskim Kautokeino. Zawsze z przyjaciółką Kamilą.

Ferma

O fermie rybnej powiedział Ani kolega. Wielokrotność studenckiego stypendium wypłacana w koronach norweskich tylko przypieczętowała sprawę i w taki oto sposób laboratorium przegrało z łososiem, a Kamila musiała przenieść się ze swoim doktoratem do Tromsø. Teraz dziewczyny są od siebie kilkaset kilometrów i widują się przez dwa tygodnie w miesiącu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną