Papież żegna Kubę
Trzy sukcesy w jednym
Wizyta Benedykta XVI na Kubie okazała się potrójnym sukcesem personalnym: dostojnego gościa, Raula Castro i samego Fidela.

Fidel nie musiał przeszkadzać trzystutysięcznej rzeszy Kubańczyków, którzy szli na plac Rewolucji, jego osobistą od półwiecza domenę, aby wysłuchać mszy świętej na część królowej Kuby Matki Boskiej El Cobre. Czterysta lat temu uratowała ona hiszpańskich górników w kopalni miedzi przed rzezią, którą szykowali im prześladowani skądinąd Siboneje, pierwotni mieszkańcy wyspy.

Fidel spotkał się z papieżem w nuncjaturze apostolskiej pod portretem Piusa XI. Można w tym dopatrzeć się symbolicznego akcentu polskiego ponieważ Achille Ratti, późniejszy Papież Pius XI, był pierwszym w historii stosunków dwustronnych nuncjuszem apostolskim w Polsce i nadzorował plebiscyty na Śląsku, a w czasie wojny polsko-bolszewickej kiedy wojska sowieckie podchodziły do stolicy, nie opuścił Warszawy.

W rozmowie „w cztery oczy”, która trwała pół godziny i odbywała się bez tłumacza, Fidel Castro poprosił papieża o wybranie dla niego książki, którą warto przeczytać. Dodajmy że Fidel jest niezmiernie oczytanym politykiem, którego w książki zaopatruje Garcia Marquez. Nie znaczy to, że lektury Fidela są dostępne dla zwykłego Kubańczyka. Papież obiecał że spełni jego prośbę.

Sukces Raula Castro polega na tym, że papież traktował go z pełną rewerencją jako głowę państwa, a sukces papieża na tym, że w przemówieniu pożegnalnym powiedział mu publicznie, iż opowiada się za dialogiem Kubańczyków dla dobra ich ojczyzny. Zaapelował do rodaków Raula mieszkających i na wyspie i na emigracji w USA o pojednanie dla pokoju w ich wspólnym domu. Podkreślił, że w dialogu nie może być jednostronnych postaw i punktów widzenia. Oznacza to niewątpliwą aluzję nie tylko do stanowiska nieprzejednanej diaspory, ale też do postawy Stanów Zjednoczonych w tym prezydenta Baracka Obamy w kwestii sankcji ekonomicznych i blokady Kuby. Apelując do wszystkich stron postulowanego dialogu powiedział, że Kościół, który chce w tym procesie uczestniczyć, będzie poszukiwał tego co łączy dla nowej nadziei.

Z pożegnalnej reakcji Raula Castro, można wnosić że nie był on słowom papieża przeciwny.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj