WYWIAD: Jak zakończyć wojnę w Afganistanie
Nie wybijemy talibów
Rozmowa z Ryanem Crockerem, ambasadorem USA w Kabulu, o tym, dlaczego Ameryka nie wycofa się całkowicie z Afganistanu i jak zamierza zakończyć tamtejsze powstanie
Nie odwrócimy się plecami do Afganistanu - zapowiada ambasador Crocker.
isafmedia/Flickr CC by 2.0

Nie odwrócimy się plecami do Afganistanu - zapowiada ambasador Crocker.

Wawrzyniec Smoczyński: – Czy ambasador amerykański w Kabulu może prowadzić normalne życie?
Ryan Crocker: – Mógłbym, gdybym miał na to czas. Poziom bezpieczeństwa w Kabulu jest świetny, na ulicach pełno ludzi, sklepy działają, otwierają się dobre restauracje, są tylko straszne korki. Mógłbym wieść tu bardzo przyjemne życie, ale nie mam na to czasu.

Nie bałby się pan chodzić po ulicach?
Bezpieczeństwo nie stanowi problemu. Ciągle poruszam się po mieście, tyle że służbowo.

Ameryka szykuje się do planowego wyjścia z Afganistanu w 2014 r. Co chcecie osiągnąć, nim to nastąpi?
Zgodnie z ustaleniami szczytu NATO w Lizbonie w 2010 r., jesteśmy zobowiązani przekazać Afgańczykom pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo wewnętrzne i ten proces trwa. Do lata tego roku 75 proc. ludności Afganistanu będzie już pod opieką sił afgańskich, a nie międzynarodowych. Od ubiegłego lata Afgańczycy pilnują Kabulu i miasto jest bardzo bezpieczne. Pomagamy im ustanowić stabilne, bezpieczne, trwałe i demokratyczne państwo, jednocześnie redukując własną obecność w Afganistanie. Ten proces przebiega zgodnie z planem.

To nie znaczy, że nasza obecność skończy się w 2014 r. Przed majowym szczytem NATO w Chicago i lipcowym Forum Ekonomicznym w Tokio rozmawiamy o długotrwałych zobowiązaniach względem Afganistanu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną