szukaj
Życie w białoruskiej Puszczy Białowieskiej
Puszcza na ścianie
Wieszasz takiego i masz na ścianie kawał puszczy. Taki dzik nie zgnije, nie zdechnie, nie przeminie. Na zawsze zostanie jak żywy – tłumaczy Aliaksiej, wypychacz zwierząt z białoruskiej Puszczy Białowieskiej.
Prużany, dom wypychacza zwierząt.
Jan Brykczyński/Sputnik Photos

Prużany, dom wypychacza zwierząt.

Cichan, kłusownik

Prawdziwej puszczy już nie ma. Jak byłem dzieckiem, ojciec sadzał mnie na motor, zajeżdżaliśmy na wyłączonych światłach na polanę i gdy zapalał reflektor, zające rozbiegały się dziesiątkami jak szczury. Można było walić na oślep i zawsze jakiś padł. I ojciec walił. Gdy podrosłem na tyle, żeby strzelbę unieść, też zacząłem walić.

Ja puszczę wspominam. Tak zupełnie skończyła się niedawno, jak wszedł OMON (w Rosji i na Białorusi Oddziały Milicji Specjalnego Przeznaczenia, potocznie zwane czarnymi beretami – przyp. red.). To oni teraz tu rządzą. Dawniej na las było sześciu gliniarzy, teraz jest ze stu omonowców, Boże mój, pewnie więcej niż leśniczych! Do tego w każdej wsi informator – melduje, jak widzi coś podejrzanego. Trzeba być ostrożnym. Jak złapią, strzelbę zabiorą i z czego ja rodzinę wyżywię? Przecież nie z emerytury. Ale w zasadzie to mi nie przeszkadza, bo to dodatkowa adrenalina. Serce mocniej bije, a ja od zawsze strzelałem dla emocji. Pieniądz też z tego mam, nie powiem, ale najważniejsza jest ta cisza zupełna, jakby świat umarł i tylko zostało to jedno serce moje, które dudni w ciemności. Nawet sam strzał już nie jest wtedy ważny. Bo wiem, że trafię, od 50 lat trafiam.

O tam, na stole, obok mikrofali – żubr. Sama czaszka, wygotowana, jeszcze nie wiem, co z nią zrobię. Skóra i mięso poszły do miasta.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną