Mafia trzęsie Korsyką
Korsyka nostra
W ciągu pięciu lat korsykańska mafia zamordowała 99 osób, ostatnio przewodniczącego miejscowej palestry. Ojczyzna Napoleona staje się francuską Sycylią, najniebezpieczniejszym regionem w Europie.
Na przestrzeni wieków Korsyka była wielokrotnie najeżdżana i okupowana przez kolejne śródziemnomorskie potęgi.
Shaun Egan/Getty Images/FPM

Na przestrzeni wieków Korsyka była wielokrotnie najeżdżana i okupowana przez kolejne śródziemnomorskie potęgi.

Antoine Sollacaro nie zginął przypadkiem. Przez prawie 40 lat regularnie gościł na pierwszych stronach miejscowych gazet, brylował w lokalnej telewizji i radiu, na niewielkiej wyspie jego twarz znali wszyscy. 16 października Sollacaro podjechał do lokalnej stacji benzynowej pod Ajaccio, by jak co dzień kupić gazetę. Nie zdążył nawet zatrzymać swojego Porsche, gdy zabójca na motorze wystrzelał w jego stronę cały magazynek. Celował w głowę, 63-letni prawnik zginął na miejscu. Jego śmierć mówi o malowniczej ojczyźnie Napoleona więcej niż wszystkie przewodniki turystyczne razem wzięte.

Sollacaro był jednym z najlepszych adwokatów na Korsyce. Brylował na salach sądowych, ale był też bardzo skuteczny. Podczas jednego z procesów oskarżył paryskich sędziów, którzy wydali niekorzystny dla jego klienta wyrok, że zachowują się jak „birmańska junta”. Kilkanaście miesięcy później, ku satysfakcji Sollacaro, sąd najwyższy w Paryżu anulował werdykt.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną