John Kerry nowym sekretarzem stanu USA
Misjonarz Obamy
Nowym sekretarzem stanu USA, w miejsce Hillary Clinton, zostanie John Kerry, demokratyczny senator i były kandydat do Białego Domu. Czy nominacja ta zapowiada zmiany amerykańskiej polityki zagranicznej? Najwyżej minimalne.
Podobnie jak pani Clinton, Kerry raczej nie będzie architektem, tylko wykonawcą polityki zagranicznej, która za prezydentury Obamy powstaje w Białym Domu.
Daren Fentiman/ZUMAPRESS/Forum

Podobnie jak pani Clinton, Kerry raczej nie będzie architektem, tylko wykonawcą polityki zagranicznej, która za prezydentury Obamy powstaje w Białym Domu.

Nikt nie kwestionuje znakomitego przygotowania Kerry’ego do nowej roli. Jako syn ambasadora od dziecka oswajał się z arkanami dyplomacji. W Senacie od lat zasiada w komisji spraw zagranicznych, a od 2009 r. jest jej przewodniczącym. Na prośbę Hillary Clinton odbył ostatnio kilka misji do Azji Południowej. Udało mu się przekonać prezydenta Afganistanu Hamida Karzaja do powtórzenia sfałszowanych wyborów. Uśmierzył również gniew rządu w Islamabadzie po tym, jak amerykańscy komandosi zabili Osamę ibn Ladena na terytorium Pakistanu.

Podobnie jak pani Clinton, Kerry raczej nie będzie architektem, tylko wykonawcą polityki zagranicznej, która za prezydentury Obamy powstaje w Białym Domu. Nie należy do wewnętrznego kręgu doradców prezydenta, ale w jego lojalność nikt nie wątpi – Kerry był jednym z pierwszych polityków demokratycznych, którzy postawili na Obamę: w 2008 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

W najnowszym numerze POLITYKI

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną