Wyborczy dreszczowiec w Czechach
Książę kontra Lord Vader
Miało być nudno, bo niby kogo obchodzi czysto dekoracyjna głowa niedużego państwa? A jednak wybór prezydenta Czech zamienił się w dreszczowiec, który w Internecie zyskał już miano walki Dobra ze Złem, czyli Karela Schwarzenberga z Miloszem Zemanem, lub odwrotnie.
Portret Vaclava Havla z wmontowanymi zdjeciami dawnego współpracownika Karela Schwarzeneberga - baner z kampanii wyborczej w Pradze.
Petr Josek/Reuters/Forum

Portret Vaclava Havla z wmontowanymi zdjeciami dawnego współpracownika Karela Schwarzeneberga - baner z kampanii wyborczej w Pradze.

Lordem Vaderem w tym starciu jest były premier, kojarzony z socjaldemokracją Milosz Zeman. Na Obi Wana Kenobi wyrósł niespodziewanie Karl Johannes Nepomuk Josef Norbert Friedrich Antonius Wratislaw Menas Fürst zu Schwarzenberg, którego Czesi w skrócie nazywają po prostu Księciem. Ponieważ popularne w tym kraju nazwisko Zeman oznacza Ziemianin, karierę robi fraza „Ziemianin kontra Książę”.

Czesi przeżywają pierwsze w swojej politycznej historii szaleństwo demokracji bezpośredniej, zwane wyborami prezydenckimi. Wcześniej głowy ich państwa – Czechosłowacji czy Republiki Czeskiej – wybierało Zgromadzenie Narodowe. Powód: prezydent to była osoba zbyt ważna, zbyt wysoko postawiona, żeby ją pakować w kampanię wyborczą, testować, zmuszać do umizgiwania się do wyborców. Pierwszy prezydent przedwojennej Czechosłowacji Tomasz Masaryk był założycielem państwa, ojcem narodu, filozofem na tronie. No właśnie – na tronie. Mimo odwołań do tradycji europejskiej demokracji prezydent w czeskiej kulturze politycznej zajmuje pozycję monarchy. Ma być ponad polityką, ponad bieżącymi wojenkami, ponad starciami liderów partii. Takie są tradycyjne oczekiwania.

Po latach debat i obserwowania sąsiadów Czesi zdecydowali się jednak na bezpośrednie wybory prezydenta. Przeważył argument, że to jest sposób bardziej demokratyczny od poufnych układów w zaciszu gabinetów, które towarzyszyły każdej poprzedniej elekcji, czy szło o Vaclava Havla, czy o ustępującego Vaclava Klausa.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj