Gospodarka: ropy pod dostatkiem
Jest paliwo!
Pogłoski o śmierci gospodarki opartej na ropie się nie sprawdziły. Surowiec wydobywa się w jeszcze większych ilościach, coraz brudniejszymi technologiami, coraz bardziej niszcząc środowisko.
materiały prasowe

„W 2020 r. Stany Zjednoczone staną się największym światowym producentem ropy naftowej, wyprzedzając Arabię Saudyjską”. Coś takiego – szyby w Zatoce Perskiej zdetronizowane przez wieże wiertnicze w Dakocie! Choć nie wszyscy eksperci jednomyślnie zgadzają się z tą prognozą Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), to trzeba przyznać, że ma ona piorunującą wymowę.

W ostatnich latach w USA, ale także w Ameryce Południowej i w Afryce w coraz szybszym tempie odkrywane są nowe złoża „czarnego złota”, co może na serio podważyć popularną teorię Peak Oil. Ta hipoteza towarzyszy nam już od 1956 roku. Amerykański geofizyk Marion King Hubbert ogłosił wówczas, że produkcja ropy naftowej osiągnie w pewnym momencie poziom maksymalny, po czym nastąpi jej spadek. Od tego czasu eksperci gwałtownie spierają się o termin, w jakim nastąpi ów szczyt wydobycia. Pesymiści zakładali nawet, że już nastąpił w połowie minionej dekady. Ale raport sporządzony w czerwcu ub. roku dla Harvard Kennedy School dał nowy impuls tej debacie. W opinii Leonarda Maugeriego, byłego dyrektora ds. strategicznych we włoskim koncernie naftowym ENI, nie musimy się w ogóle martwić o zaopatrzenie w paliwa kopalne w przyszłości.

Nowa ropa

Jak eksperci mogli się pomylić w tej kwestii? „Nie docenili potencjału niekonwencjonalnych złóż ropy” – pisze Leonardo Maugeri w swoim raporcie. Odkąd w 1859 r. Amerykanin Edwin L. Drake wydrążył w Titusville w Pensylwanii pierwszy szyb naftowy, wykorzystujemy głównie ropę ze złóż położonych na głębokości od 2 do 3 tys. metrów pod ziemią. 70 proc. tej konwencjonalnej i łatwo dostępnej ropy znajduje się na Bliskim Wschodzie. Ale od trzech lat branża naftowa zaczęła wydobywać w dużych ilościach inne rodzaje ropy, której złoża znajdują się w 70 proc. na kontynencie amerykańskim. W USA chodzi o „ropę łupkową”, bliską kuzynkę gazu łupkowego. Jest to ropa, która pozostała uwięziona w skale macierzystej, zamiast przesączyć się do skały zbiornikowej.

 

Fragment artykułu pochodzi z najnowszego 11 numeru tygodnika FORUM w kioskach od poniedziałku 18 marca 2013 r.

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj