Telewidzu, oglądaj powoli

Norweska telewizja państwowa NRK jest pionierem w dziedzinie slow TV. Tak jak modny slow food jest zaprzeczeniem i przeciwieństwem fast food, tak „niespieszna telewizja” chce zerwać z szaleńczym teleklipowym tempem dzisiejszych komercyjnych telewizji i nauczyć widzów celebrować upływ czasu. Łatwiej to omówić na przykładach: weźmy, przygotowywany właśnie, narodowy wieczór robienia na drutach, pięciogodzinną relację na żywo z próby bicia światowego rekordu w wykonaniu swetra – od strzyżenia owiec po gotowy ręczny wyrób. Wcześniej była, należąca do tej samej kategorii, 10-godzinna relacja telewizyjna z podróży pociągiem na trasie z Oslo do Bergen oraz, niewiele krótszy, narodowy wieczór ognisk, pokazujący uroki rąbania drewna, układania stosów i magię płomieni. Telewidzowie, jak się wydaje, specjalnie nie narzekają, choć akurat zasilana z budżetu NRK nie musi gonić za wskaźnikami. Gdyby i u nas ludzie płacili abonament, TVP mogłaby z powodzeniem takie spektakle retransmitować.

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj