Polacy bardziej chcą Ukrainy w UE niż Ukraincy
My i oni
Publikowany właśnie nowy raport Instytutu Spraw Publicznych „Polska – Ukraina. Polacy – Ukraińcy. Spojrzenie przez granicę.” pokazuje, jak się nawzajem widzimy, co o sobie myślimy. Pokazuje też – tak dziś aktualny – stosunek Ukraińców do integracji z Unią.

Wyniki nie rzucają na kolana, nie wydaje się że z powodu nie podpisania w Wilnie dokumentów o stowarzyszeniu i wolnym handlu Ukraińcy wyjdą na Majdan, by protestować. Ale jest tez informacja zaskakująca: Polacy częściej popierają integrację Ukrainy z Unią Europejską niż sami Ukraińcy!

W ukraińskim społeczeństwie nie ma zgody co do tak fundamentalnej kwestii, jak ta, czy Ukraińcy czują się Europejczykami. Nie chodzi tu o pojęcie czysto geograficzne, ale o przynależność do pewnego kręgu cywilizacyjno – kulturowego, wiązanego z Europą.

 W maju 2013 roku w badaniu przeprowadzonym przez kijowskie Centrum Razumkowa co dziesiąty mieszkaniec Ukrainy wyraził pogląd, że nie ma potrzeby, aby Ukraińcy czuli się Europejczykami, a blisko 60 proc. kojarzyło to „europejskie samopoczucie” z odpowiednim poziomem materialnego dobrobytu, jakiego na Ukrainie brakuje. Unia Europejska nie jest dla Ukraińców tak oczywistym wyborem, jak była dla społeczeństw Europy Środkowej.

W sondażu Instytutu Spraw Publicznych jedynie 42 proc. badanych popierało ideę przyłączenia się Ukrainy do Unii Europejskiej: za unią celną z Rosją, Białorusią i Kazachstanem było 31 proc. W każdym z tych

kierunków integracji Ukraińcy widzą plusy i minusy. Sondaże pokazują jednak, że w ostatnim czasie – być może ze względu na wzmożoną presję ze strony Rosji – nieco więcej pozytywnych oczekiwań wiążą z Zachodem niż ze Wschodem – w szczególności w kwestii modernizacji kraju: rozwoju gospodarczego, rozwoju nauki i technologii, a także funkcjonowania demokracji. Dziś integrację z Unią Europejską jako pożądany kierunek rozwoju wskazuje 50 proc. badanych, unia celna z Rosją, Białorusią i Kazachstanem cieszy się poparciem co trzeciego Ukraińca.

Perspektywa przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej ma większe poparcie w Polsce, gdzie za takim rozwiązaniem opowiada się dwie trzecie badanych. To oznacza, że Polacy częściej popierają integracje Ukrainy z Unią Europejską niż sami Ukraińcy! Warto podkreślić, że w tej kwestii nie miało zdania jedynie 9 proc. badanych Polaków Tak niski odsetek odpowiedzi „trudno powiedzieć” jest kolejnym argumentem na rzecz tego, że Ukraina nie jest już dla Polaków krajem tak nieznanym, jak była w 2000 roku, gdy Instytut Spraw Publicznych przeprowadzał pierwsze polsko-ukraińskie badanie wizerunku.

Wśród młodzieży - we wszystkich regionach - zwolennicy UE przeważają nad zwolennikami wschodniego wektora. Kolejne sondaże wskazywały na znaczną stabilność postaw niezdecydowanych (niechęci do dokonywania jakiegokolwiek wyboru) i wysokie poparcie dla nieokreślonej polityki, nazywanej na Ukrainie polityką „wielowektorową”. Jednak wydaje się, że choć poparcie dla takiej opcji nadal pozostaje wysokie, to szala opinii publicznej przechyla się na korzyść zachodniego wektora integracji.

Zmiany w tym zakresie dokonują się najwidoczniej stopniowo i podlegają fluktuacjom, zależnym od rozwoju bieżącej sytuacji politycznej na Ukrainie i wokół niej. Odsetek młodych ludzi popierających integrację z Unią Europejską był niemal jednakowy w regionie zachodnim i centralnym – w obu wynosił około 8o proc. Starsi respondenci byli nieco bardziej sceptyczni, ale również wśród nich zwolennicy zachodniego wektora integracji mieli liczebną przewagę nad zwolennikami kierunku wschodniego.

Proeuropejska okazała się ukraińska młodzież – jeśli weźmiemy pod uwagę cały kraj, to dwie trzecie młodych ludzi (15–24 lata) wybiera integrację z Unią Europejską, a jedynie co piąty młody Ukrainiec (20 proc.) – z Rosją, Białorusią i Kazachstanem. Wśród młodzieży we wszystkich regionach zwolennicy UE przeważają nad zwolennikami wschodniego wektora. Gdyby szukać prostych skojarzeń można powiedzieć, że polska polityka wobec Ukrainy zdaje egzamin. Gdyby tylko chciało się to przełożyć na decyzje polityków.

 

 

 

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj