W Jordanii nie popalisz
Jordańczyk palący sziszę w jednej z kawiarni w centrum Ammanu.
Paul Doyle/ArabianEye/Getty Images

Jordańczyk palący sziszę w jednej z kawiarni w centrum Ammanu.

Światowy front walki z tytoniem zaczyna obejmować także fajki wodne, czyli popularne w świecie arabskim szisze. Jordania ogłosiła, że do końca roku muszą zniknąć z 5 tys. miejscowych kafejek, gdzie dotąd można je palić. Ba, są nieodrodną częścią miejscowej męskiej cywilizacji i tradycyjnym wypełniaczem czasu. Ale raporty medyczne są nieubłagane.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj