Czy na Ukrainie są faszyści?
Bandera, zombie i Zakerzonie
Ziemowit Szczerek poszukuje faszystów na Ukrainie zachodniej.
Bojownik z Prawego sektora na barykadzie w Kijowie.
Baz Ratner/Reuters/Forum

Bojownik z Prawego sektora na barykadzie w Kijowie.

Siedzieliśmy w knajpie w Kijowie, ja i dwóch ukraińskich znajomych, Kostia i Wiktor, i gadaliśmy sobie przy piwie. – Mój dziadek walczył z UPA – powiedziałem.

– No, cóż poradzić – odpowiedział Kostia. – Takie czasy były.

– Co się dziwisz – powiedział Wiktor. – Wiesz, co się działo na Wołyniu? Nasi mordowali Polaków siekierami. Oni, co prawda, też święci nie byli, zabijali i Ukraińców. No, ale nie tak bestialsko, zwierzęco.

Kostia pokiwał głową. – No, przecież mówię – powiedział. – Takie czasy były.

Gdy wychodziliśmy z knajpy, grupka przechodzących chłopaków krzyknęła do nas: – Sława Ukrainie!

– Herojam sława! – odkrzyknęli zgodnie Wiktor i Kostia. Pochodzenie tego hasła jest upowskie, a bohaterowie, którym sława – to bohaterowie UPA. Ale na Ukrainie potępianie zbrodni UPA dokonanych na Polakach nie oznacza jednak automatycznie, że potępiana jest UPA jako taka. Hasło chwyciło i stało się od czasu, gdy stanął Majdan, najpopularniejszym hasłem rewolucji.

Przeciwnicy Unii filarem Euromajdanu

Jednym z filarów Majdanu, który – było nie było – powstał w odpowiedzi na odrzucenie stowarzyszenia z Unią, jest Prawy Sektor, mocno probanderowski. Organizacja ta jest, cóż poradzić, antyeuropejska.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj