Asad kontroluje, Asad kandyduje

Baszar Asad uśmiechnięty, Asad w mundurze, z żoną – plakaty wyborcze już wiszą, często przysłaniając ruiny. Władze w Damaszku lada dzień ogłoszą termin wyborów prezydenckich, najpewniej odbędą się w pierwszych dniach czerwca. Asadowi kończy się druga kadencja i 14 kwietnia na Uniwersytecie Damasceńskim rozpoczął kampanię – pierwszą, w której zgodnie z nowymi przepisami będzie miał konkurenta. Na uniwersytecie Asad oświadczył, że to punkt zwrotny w ponadtrzyletniej już wojnie i do grudnia armia syryjska zakończy działania zbrojne. Dzień później w ręce reżimu powróciło ważne miasto Maaloula przy granicy z Libanem, a wkrótce mają paść ostatnie punkty oporu w Homs.

Mimo trwającego przekazywania Zachodowi broni chemicznej niezależni obserwatorzy donoszą o kolejnych atakach gazowych. Opozycja z kolei twierdzi, że przechodzi do kontrofensywy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj