Lepsza twarz Erdoğana

Premier Turcji w środę złożył kondolencje potomkom Ormian pomordowanych przez wojsko osmańskie. Chodzi o ofiary z 1915 r., których według strony ormiańskiej było nawet 1,5 mln. Ankara wciąż twierdzi, że wtedy we wschodniej Anatolii zginęło najwyżej 300 tys. Ormian i to nie w wyniku zaplanowanego ludobójstwa, jak uważają Ormianie, tylko przy przesiedleniach. Kondolencje od Recepa Tayyipa Erdoğana, pierwszy taki gest ze strony tureckiego premiera, wywołały jednak wielkie zamieszanie.

Większość tureckich Ormian przyjęło tę deklarację jako historyczny przełom, ale przedstawiciele ormiańskiej emigracji, głównie z Francji i USA, twierdzą, że to podstęp, i domagają się od Ankary bezwarunkowego uznania ludobójstwa. Z podziwem o słowach Erdoğana wypowiedział się natomiast Waszyngton – pierwszy raz od dobrych pięciu lat.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj