Unijny szczyt pod znakiem Junckera
Premierzy i prezydenci państw unijnych spotkają się w czwartek wieczorem w belgijskim Ypres, by upamiętnić 100. rocznicę I wojny światowej. Właściwa część szczytu rozpocznie się w piątek w Brukseli, a plan jest bardzo napięty.
Nowy szef Komisji Europejskiej?
European People's Party/Flickr CC by 2.0

Nowy szef Komisji Europejskiej?

Najważniejsza decyzja dotyczy wyboru nowego szefa Komisji Europejskiej. Faworytem jest b. premier Luksemburga Jean-Claude Juncker, spitzenkadidat chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej, która wygrała majowe wybory do Parlamentu Europejskiego. Po raz pierwszy w historii to wyborcy w całej Europie współdecydowaliby w sprawie nominacji szefa Komisji. Dotychczas wynikała ona z zakulisowych i skomplikowanych negocjacji unijnych przywódców.

Obsada najwyższych unijnych stanowisk to układanka, której wynik musi zadowolić wszystkich – duże i małe kraje, północ i południe, lewicę i prawicę, stare i nowe państwa członkowskie. Istotny jest też balans płci.

Sytuacja nie jest jasna. Juncker ma poparcie wszystkich stolic unijnych, choć żadna nie jest zachwycona jego kandydaturą. Ostro sprzeciwia się tylko Londyn. Premier Wielkiej Brytanii David Cameron stawia sprawę na ostrzu noża – nie chce się zgodzić na Luksemburczyka i żąda głosowania w tej sprawie.

Cameronowi nie chodzi o samego Junckera, ale o precedens – nie chce, by prawo do nominacji szefa Komisji wymknęło się stolicom z rąk. Z kolei Parlament Europejski zapowiedział, że nie zatwierdzi innego kandydata niż Luksemburczyk.

W razie dużej awantury możliwe jest odłożenie nominacji. Kolejny szczyt jest planowany na połowę lipca, wtedy też zapadną pozostałe ważne decyzje personalne, m.in.: kto będzie następcą Hermana van Rompuya na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej i Catherine Ashton – unijnej szefowej dyplomacji.

W grze o to ostatnie stanowisko pozostaje Radosław Sikorski, choć wielu jest innych silnych kandydatów, wśród nich szefowie MSZ Szwecji – Carl Bildt, Słowacji – Miroslav Lajčák, Włoch – Federica Mogherini i Danii – Frans Timmermans, oraz komisarze UE: Czech Štefan Füle i Bułgarka Kristalina Georgieva.

Polska nie popierała systemu spitzenkadidatów, ale uważa, że nominacja innego kandydata niż Juncker byłaby oszustwem wobec wyborców. Warszawie zależy na ważnej tece w nowej Komisji Europejskiej, a przychylność wobec Junckera może się okazać korzystna.

Na szczycie prezydenci i premierzy będą musieli znaleźć czas na inne tematy. Na podpisanie części gospodarczej umowy stowarzyszeniowej przyleci prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i premier Arsenij Jaceniuk. Unijni przywódcy mają też rozmawiać o kolejnych krokach wobec Rosji, ale sankcje gospodarcze są miało prawdopodobne. Szczyt zapewne zdecyduje tylko o zakazie importu towarów z Krymu i o wysłaniu na Ukrainę misji policyjnej.

Polska uważa, że działania Rosji destabilizują sytuację na Ukrainie i będzie się domagać kolejnych sankcji wobec Moskwy. Nie będzie jednak zabiegała o takie rozwiązanie wbrew innym stolicom.

Unijni przywódcy mają też dyskutować o forsowanej przez Donalda Tuska unii energetycznej, ale nie podejmą wiążących decyzji – wyznaczą tylko kierunek dalszych prac. Mogą najwyżej udzielić projektowi politycznego wsparcia.

Rozmowy będą dotyczyły też polityki klimatycznej Unii, ale w tej sprawie decyzje zapadną dopiero w październiku. Polski rząd, niechętny zbyt ambitnym ograniczeniom emisji CO2, będzie chciał odkładać dyskusję w tej sprawie

Unijni przywódcy omówią też bieżącą sytuację gospodarczą i mogą zgodzić się na otwarcie dyskusji o poluzowaniu ciasnego gorsetu krępującego budżety państw członkowskich, czego domagają się m.in. Włosi, przejmujący przewodnictwo Unii w drugim półroczu. Rzymowi zależy też na dyskusji o wspólnej odpowiedzialności całej Unii za nielegalnych imigrantów.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj