Rozdarty Hongkong
Protesty w Hongkongu, 1 lipca 2014 r.
Kin Cheung/AP/Fotolink

Protesty w Hongkongu, 1 lipca 2014 r.

Demokracja się wam nie opłaci, to w skrócie sens osobliwych ogłoszeń, które w hongkońskiej prasie zamieściła tzw. wielka czwórka, czyli czołowe firmy doradzające biznesowi na całym świecie. Ich zdaniem masowy ruch domagający się reformy zasad wyboru szefa lokalnej administracji niepotrzebnie rozdrażni władze ChRL, przyczyni się m.in. do spadków na miejscowej giełdzie i sprowadzi na miasto katastrofę. Metropolia (7 mln mieszkańców), dawna kolonia brytyjska, od 17 lat jest częścią Chin kontynentalnych i zachowuje szeroką autonomię i protestujący chcą, by także szef administracji regionu wybierany był w głosowaniu powszechnym.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj