Baronessa broni Palestyny
Dzielnica Szejaja w zachodniej Gazie
Mohammed Salem/Reuters/Forum

Dzielnica Szejaja w zachodniej Gazie

Sayeeda Warsi, członkini Izby Lordów i sekretarz stanu do spraw religijnych w rządzie Davida Camerona, napytała premierowi politycznej biedy. Napisała do szefa, że jego proizraelskie stanowisko wobec obecnej sytuacji w Gazie jest dla niej „moralnie nie do obrony” i w związku z tym ustępuje z rządu. Premier dymisję przyjął, ale jest wściekły, bo Warsi się z nim nie skonsultowała przed jej ogłoszeniem. Zachwycona jest za to laburzystowska opozycja. Jej szef Ed Miliband pochwalił baronessę, a skrytykował Camerona za błędną politykę. Dymisja Warsi to spory kłopot wizerunkowy.

Baronessa, wbrew szlacheckiemu tytułowi przyznanemu za zasługi dla Wielkiej Brytanii, wywodzi się z proletariackiej rodziny pakistańskich imigrantów. Jej ojciec z robotnika stał się milionerem w branży meblarskiej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj