Książę obrabowany
Książę Abdul Aziza bin Fahda
Niles Hougaard/EAST NEWS

Książę Abdul Aziza bin Fahda

Akcja trwała niecałą minutę. Wielki mercedes otwierający kawalkadę 12 samochodów zmierzającą na lotnisko Le Bourget został nagle zatrzymany na rogatkach Paryża przez dwa wielkie BMW. Sześciu zamaskowanych napastników ­usunęło z pojazdu kierowcę i dwóch ochroniarzy i uprowadziło go z piskiem opon (ten i samochody porywaczy znaleziono później, spalone, daleko od miejsca napadu). Karawana zmierzająca do prywatnego samolotu należała do saudyjskiego księcia Abdul Aziza bin Fahda, kuzyna władcy i „ulubionego syna” jego zmarłego brata, króla Fahda. A w uprowadzonym mercedesie znajdowało się 355 tys. euro i 429 tys. dol.

Napastnicy byli świetnie zorganizowani i bardzo ­dobrze poinformowani (źródła policyjne mówią o „gangu ze wschodniej Europy, który dobrze znamy”). Akurat ­operację wyjazdu księcia z hotelu Georges V, po długotrwałym pobycie, trudno było przeoczyć, bo towarzyszył jej olbrzymi nakład energii, aby nie zapomnieć żadnej z walizek szefa i wieloosobowego personelu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj