Bilet na skandal
Kadr z filmu „Exodus” Ridleya Scotta
Imperial-Cinepix

Kadr z filmu „Exodus” Ridleya Scotta

Czy to już świadoma strategia? Na kilka tygodni przed premierą film zaczyna wywoływać polityczne kontrowersje, często ewidentnie podkręcane przez marketingowców. Kilka rządów zakazuje jego projekcji albo grozi wojną producentom. A potem bilety na seanse kosztują na portalu e-Bay ponad 50 dol. Pod koniec roku taka heca rozegrała się wokół filmu „The Interview” (polski tytuł „Wywiad ze Słońcem Narodu”), satyry na współczesną Koreę Północną. Następny w kolejce jest „Exodus” Ridleya Scotta, pokazywany w Polsce od 9 stycznia. To oczywiście adaptacja biblijnej historii o Mojżeszu i ucieczce Izraelitów z Egiptu. Emisji filmu zakazały już trzy kraje: Maroko, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Egipt.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj