Z musu

Cały świat oszalał ostatnio na punkcie produkowanego w okolicach Wenecji prosecco, białego wina musującego, którego w zeszłym roku sprzedało się aż 307 mln butelek, podczas gdy dotychczas dominującego na rynku bąbelkowych alkoholi szampana kupiono o 3 mln butelek mniej. Największym importerem włoskiej produkcji jest Wielka Brytania, ale Wyspiarze podeszli twórczo do serwowania napoju – coraz częściej imporują go w beczkach i sprzedają na kieliszki, bo w ostatecznym rozrachunku przynosi to większy zysk.

Włoscy producenci oburzają się, że tak podawany alkohol nie może być dalej nazywany prosecco, bo zgodnie z tradycją jest nim jedynie wino nalewane prosto z butelki, na co Włosi mają potwierdzenie w postaci regulacji unijnych z 2009 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj