Nigeria się broni

Osiem lat, nie więcej, miała dziewczynka, która wysadziła się przed targiem z telefonami komórkowymi w miejscowości Potiskum na północy Nigerii. Nie pozwoliła przeszukać się strażnikom pilnującym wejścia i podczas sprzeczki odpaliła ładunek. Oprócz zamachowczyni zginęło 5 osób, 19 zostało rannych. Miesiąc wcześniej na tym samym targu telefonów równolegle swoje bomby odpaliły dwie kilkunastolatki. Do tamtego ataku przyznali się dżihadyści z Boko Haram. Atak ośmiolatki też jest im przypisywany i ma być kolejnym dowodem na to, że – mimo ofensywy armii nigeryjskiej – Boko Haram zachowuje zdolność do prowadzenia kampanii terroru.

Tymczasem Nigeria daje sobie jeszcze tylko cztery tygodnie na odbicie samozwańczego kalifatu ustanowionego na północnym-wschodzie kraju. Wspólnie z sąsiednimi Kamerunem i Czadem oraz na podstawie informacji wywiadowczych otrzymanych od wpływowej w Afryce Zachodniej Francji bombarduje bazy i obozy szkoleniowe powstańców.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj