Mołdawia się nie poddaje
Chirila Gaburici
Dumitru Doru/EPA/PAP

Chirila Gaburici

W Mołdawii – graniczącym z Ukrainą posowieckim państwie – udało się zażegnać trwający dwa miesiące kryzys, wybrać nowy rząd i premiera, unikając tym samym przedterminowych wyborów i destabilizacji. Koalicja „Sojusz na rzecz europejskiej Mołdawii” jest mniejszościowa, rząd także, jednak tworzące ją partie Liberalno-Demokratyczną i Demokratyczną poparli w głosowaniu także komuniści. Premierem został Chirila Gaburici (PLD), 38-letni biznesmen (kandydaturę poprzedniego premiera Iuriea Leanca parlament odrzucił kilka dni wcześniej). Jego atutem jest to, że przez ostatnie trzy lata przebywał poza krajem i nie uczestniczył w lokalnych konfliktach. Wotum zaufania otrzymał również rząd, który od gabinetu zaproponowanego wcześniej przez Leanca różni jedynie osoba premiera.

Koalicja ma dziś w 101-osobowym parlamencie 40 mandatów i chcąc utrzymać poparcie komunistów, musi się liczyć z ich zdaniem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj