Legenda się rozmienia
Jan Czarnogursky
Marek Lapis/Forum

Jan Czarnogursky

Legenda antykomunistycznej opozycji, więzień sumienia, obrońca demokracji i praw człowieka, działacz katolicki. To o Słowaku Janie Czarnogurskym, który właśnie zaszokował swoich rodaków publicznym gorącym poparciem dla agresji Putina na Ukrainę i niezbyt wyszukanymi atakami na zamordowanego Borysa Niemcowa. Czarnogursky – w przeszłości premier i minister, obecnie adwokat – to najprawdziwszy moralny autorytet. Siedział za komuny, spotykał się na Śnieżce z Havlem, Kuroniem i Michnikiem, drukował samizdat, a potem, w latach 90., kiedy na Słowacji rządy przejęli tutejsi ekstremiści, twardo bronił zasad i wypracował sobie pozycję niezależnego, wiernego demokracji myśliciela.

Czarnogursky jednak jest wschodnioeuropejskim konserwatystą, stąd jego sympatia do Rosji (jego wyobrażenie o tym kraju przywodzi na myśl późne pisma Sołżenicyna) i niechęć do USA (zawsze był np. przeciwny wejściu Słowacji do NATO). Od początku konfliktu na Ukrainie jednoznacznie opowiada się po stronie Kremla i krytykuje słowackiego prezydenta Andreja Kiskę za jego prozachodnie stanowisko.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj