Przywódcy Polski, Francji i Włoch we wspólnym marszu z Tunezyjczykami przeciwko terroryzmowi
Dziesiątki tysięcy Tunezyjczyków przemaszerowały ulicami Tunisu w geście solidarności po zamachu w muzeum Bardo, w którym zginęły 23 osoby, w tym trzech Polaków.
.
Sarah Ben Hamadi/Twitter

.

Kilkadziesiąt tysięcy osób zaopatrzonych w czerwono-białe flagi Tunezji wyszło w niedzielę na główny bulwar stolicy kraju, by wyrazić solidarny sprzeciw wobec terroryzmu. Zebrani chcieli jednocześnie upamiętnić ofiary zamachu z 18 marca 2015 r. W zamachu zginęły 23 osoby, w tym trzech turystów z Polski. 

Na transparentach pojawiały się takie hasła jak „Tunezja mówi NIE ekstremizmowi i przemocy” czy „Świat jest Bardo”. Na czele marszu, obok przedstawicieli lokalnych władz, stanęli prezydenci Polski i Francji – Bronisław Komorowski i Francois Hollande – a także premier Włoch Matteo Renzi oraz palestyński prezydent Mahmoud Abbas.

Świat nie jest bezpieczny, ale dzięki solidarności z ofiarami i solidarności w walce ze złymi zjawiskami na świecie możemy czuć się trochę bezpieczniej – powiedział Komorowski na konferencji prasowej przed muzeum Bardo. Jak dodał, jego udział w marszu „jest sygnałem, że Polska uczestniczy w działaniach zmierzających do usuwania zagrożenia terrorystycznego i sama płaci za to cenę”.

Komorowski podkreślił, że Polska rozumie zaniepokojenie krajów europejskich tym, co dzieje się na południu, „skąd płynie zagrożenie terroryzmu”. – Chcielibyśmy również, żeby świat europejski dostrzegał również to co Polska dostrzega na co dzień, czyli zagrożenie dla świata Unii Europejskiej płynące ze wschodu – dodał prezydent.

Kolejna ofiara zamachu

W programie marszu oprócz przejścia ulicami tunezyjskiej stolicy uwzględniono również odsłonięcie w muzeum Bardo tablicy upamiętniającej ofiary zamachu. Jeszcze w niedzielę rano prezydent Hollande poinformował, że jedna z francuskich turystek rannych w zamachu zmarła właśnie z powodu poniesionych ran. 

Przed rozpoczęciem marszu Hollande mówił: – Tunezja chce, by Francja stała u jej boku. Francja jest zaś po stronie Tunezji, w której rozpoczęła się Arabska Wiosna, a która teraz stała się ofiarą tego straszliwego zamachu

W Tunisie pojawili się też ministrowie spraw zagranicznych Hiszpanii i Wielkiej Brytanii oraz premier Algierii. Wartość tego gestu podkreślali przedstawiciele władz Tunezji. – Zamach był dla nas wielkim ciosem. Ale ciosem, który nas nie zabił, lecz przeciwnie: wzmocnił – oświadczyła tunezyjska minister turystyki Salma Elloumi Rekik.

W związku z marszem oraz przyjazdem zagranicznych dyplomatów władze Tunisu zastosowały specjalne środki bezpieczeństwa. Wcześniej ujawniły, że w sobotę tunezyjskie siły bezpieczeństwa zabiły 9 członków grupy terrorystycznej, którą podejrzewa się o przeprowadzenie ataku na muzeum Bardo.

Jeden z bojowników miał być bezpośrednio powiązany z zamachem w stolicy. Rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych określił go mianem „jednego z najgroźniejszych terrorystów” w kraju. Przy zabitych znaleziono broń i materiały wybuchowe.

Powrót do normalności

Wśród śmiertelnych ofiar ataku w muzeum Bardo oprócz Polaków byli obywatele m.in. czterej Włosi, trzech Japończyków, po dwóch obywateli Francji, Hiszpanii i Kolumbii, jedne Rosjanin i Brytyjczyk. Zginął także jeden tunezyjski policjant – oraz dwóch zamachowców. Do ataku przyznało się Państwo Islamskie.

Muzeum Bardo ma zostać ponownie otwarte dla publiczności w poniedziałek rano. Wcześniej, w piątek, do środka wpuszczano ouczniów i studentów. Na ścianach muzeum wciąż widać ślady po kulach. 

(Reuters, BBC, Al Jazeera)

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj