Rosjanie chłodno o separatystach

Rzadko zdarza się taka jednomyślność: aż 88 proc Rosjan* ocenia stosunki z Ukrainą jako złe lub bardzo złe. Taki wynik nie zaskakuje, skoro większość społeczeństwa z satysfakcją przyjęła aneksję Krymu, moskiewska propaganda oskarża Kijów o faszyzm, a separatystów z Donbasu pokazuje jako bohaterów. Ale gdy pada pytanie, czy Rosja powinna separatystów wspierać, prawie połowa badanych (46 proc.) jest temu przeciwna i opowiada się za neutralnością Moskwy. A nawet ci, którzy sympatyzują z „Noworosją”, są zadziwiająco wstrzemięźliwi: głównie mają na myśli wsparcie polityczne, co czwarty – pomoc wojskową, a za wysłaniem rosyjskich żołnierzy opowiada się tylko 7 proc. Oto wymiar społecznego zaangażowania w ukraińską awanturę Kremla. Wojna z Ukrainą nie mieści się w głowach Rosjan, nie chcą jej ani nie popierają. Również w obawie, że kolejne zachodnie sankcje wpłyną na pogorszenie poziomu ich życia: już dziś ich negatywny wpływ na rosyjską gospodarkę dostrzega 82 proc. ankietowanych. Ponad połowa mieszkańców Moskwy przyznaje, że sytuacja gospodarcza znacznie się pogorszyła, a z kolei rosyjskie sankcje szkodzą przede wszystkim jej samej.

Ale to nie Ukraina, Polska czy Niemcy są dziś zagrożeniem dla Rosji. Choć relacje z Polską i Niemcami jako złe lub bardzo złe ocenia odpowiednio 67 i 52 proc.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj