Tata z wozu

Nie będę startował w tych wyborach, aczkolwiek uważam, że jestem najlepszym kandydatem Frontu Narodowego – oświadczył Jean-Marie Le Pen i wycofał się z kandydowania w grudniowych wyborach regionalnych. To efekt trwającego od kilku tygodni konfliktu między nim a jego córką Marine Le Pen, która najpierw zapowiedziała, że w wyborach stanie przeciw ojcu, potem zablokowała jego kandydaturę, a w końcu ogłosiła, że postawi go przed partyjną komisją dyscyplinarną. Wszystko przez wypowiedzi 86-letniego Jeana-Marie, który na łamach antysemickiego magazynu „Rivarol” bronił kolaboranckiego rządu z Vichy, a komory gazowe nazwał „detalem drugiej wojny światowej”. Do tej pory za mowę nienawiści i kwestionowanie zbrodni przeciw ludzkości skazywano go już 15 razy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj