Dlaczego prekariat może być niebezpieczny
Przegrani, obcy, sfrustrowani
Rozmowa z prof. Guyem Standingiem o tym, jak poczucie życiowej niepewności wytwarza potężne fale antysystemowego buntu.
„W ciągu ostatniego roku duża część prekariuszy zrozumiała, że nic nie zmienią bez wejścia w politykę. Stąd erupcja Podemos w Hiszpanii. Syrizy w Grecji”.
Aris Messinis/AFP/EAST NEWS

„W ciągu ostatniego roku duża część prekariuszy zrozumiała, że nic nie zmienią bez wejścia w politykę. Stąd erupcja Podemos w Hiszpanii. Syrizy w Grecji”.

Jacek Żakowski: – Tytuł pana książki brzmi „Prekariat. Nowa niebezpieczna klasa”. Dlaczego niebezpieczna?
Guy Standing: – Prekariat składa się z trzech grup. Każda jest inaczej niebezpieczna.

Co to są za grupy?
Pierwsza to dawna klasa robotnicza, z jej starą kulturą, tradycją rodzinną, rolą społeczną. Ci ludzie pełnią podobne społeczne role co rodzice, ale nie mają szansy na odtworzenie ich sytuacji społecznej. Rodzice byli dumnymi górnikami, kolejarzami, dokerami. Ta tożsamość gwarantowała skromną, ale spokojną egzystencję i pewne miejsce w społecznym porządku. Dziś te role tego nie dają.

To są przegrani międzygeneracyjnie.
I czują się przegrani. A ponieważ nie są dobrze wykształceni, łatwo wierzą demagogom, populistom, neofaszystom, którzy grają na ich lękach i wmawiają, że ich cierpienie to wina obcych. Na Zachodzie winą obarcza się migrantów. To spycha przegranych na skrajnie prawicowe pozycje. Tak jest też w Japonii, Australii, USA. Wiemy z historii, jakie za tym idzie niebezpieczeństwo. Nienawiść, którą populiści rozpalają w przegranych, dotyczy nie tylko obcych. Obejmuje też tych, którzy ich bronią. Czyli faktycznie wszystkich związanych z liberalno-demokratycznym porządkiem. Polityków, mediów, sądów, ruchów obywatelskich. To pokazał zamach na wyspie Utoya.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną