Bałkany się wyludniają
Europa niczyja
Znudzona Ukrainą i kryzysem walutowym Europa zupełnie zapomina o Bałkanach. A te są jak wiązka granatów podwieszona pod miękkie podbrzusze kontynentu.
Podczas uroczystości z okazji 20-lecia masakry w Srebrenicy premiera Serbii zaatakowano kamieniami.
Matej Divizna/Getty Images

Podczas uroczystości z okazji 20-lecia masakry w Srebrenicy premiera Serbii zaatakowano kamieniami.

Bałkany w Unii Europejskiej postrzegane są głównie jako problem. Węgrzy, na przykład, chcą się od nich odgrodzić czterometrowym płotem. Przez Bałkany ciągną bowiem do Europy mieszkańcy pogrążających się w chaosie Syrii i Iraku (POLITYKA 28). Przed nimi podążali jednak rozczarowani swoim niepodległym, ale pogrążonym w kryzysie państwem mieszkańcy Kosowa. W pierwszych dwóch miesiącach tego roku do Węgier napłynęło więcej Kosowarów niż przez cały 2014 r. Powodem tego exodusu były najprawdopodobniej zwykłe plotki: o tym, że lada dzień Bruksela zaostrzy przepisy imigracyjne i odetnie cały region na długie lata.

Unia Europejska podzieliła Bałkany na te dobre i na te niechciane. Jej nowi członkowie Słoweńcy i Chorwaci poszli śladem Greków oraz Bułgarów i stali się już częścią tzw. Zachodu. Reszta narodów tego regionu ma podobne aspiracje. Jeszcze na początku XXI w. wydawało się, że tylko kwestią czasu jest wchłonięcie całego półwyspu do europejskich struktur. Wtedy liderzy kontynentu przekonywali, że choć ekonomicznie będzie to proces nieopłacalny, to europeizacja Bałkanów raz na zawsze uspokoi ten konfliktogenny zakątek świata.

Dziś zmieniła się perspektywa. Unia, zajęta kryzysem wokół euro, uchodźcami z Bliskiego Wschodu i Afryki i wojną na Ukrainie, zupełnie straciła zapał do rozszerzania się o kolejne kraje.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną