Japonia zrywa z pacyfizmem
Konserwatywne kręgi w Japonii, popierające premiera i domagające się budowy przeciwwagi dla rosnących Chin, są zachwycone.
Issei Kato/Reuters/Forum

Konserwatywne kręgi w Japonii, popierające premiera i domagające się budowy przeciwwagi dla rosnących Chin, są zachwycone.

Chce tego premier Shinzō Abe, który forsuje ustawy pozwalające japońskim żołnierzom brać udział w zagranicznych operacjach zbrojnych. W myśl narzuconej przez Amerykanów powojennej konstytucji, tzw. siłom samoobrony (dziewiąta siła militarna globu) wolno jedynie bronić kraju albo co najwyżej uczestniczyć w pokojowych misjach humanitarnych. Ustawy głosowane w parlamencie mają otworzyć drogę do zbrojnej samodzielności, by Japonia mogła np. pójść z odsieczą napadniętemu sojusznikowi.

Konserwatywne kręgi, popierające premiera i domagające się budowy przeciwwagi dla rosnących Chin, są zachwycone. Gorzej z resztą społeczeństwa. Konstytucjonaliści ostrzegają, że nowe przepisy są niezgodne z duchem konstytucji. Posłowie opozycji, próbując zatrzymać prace nad ustawami, poszarpali przewodniczącego komisji ds.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj