Katalończycy walczą o niepodległość
Czy Hiszpania jeszcze istnieje?
W Katalonii wyrosło pokolenie, które funkcjonuje w rzeczywistości pozbawionej punktów stycznych z resztą Hiszpanii.
Connie Ma/Flickr CC by 2.0

W Katalonii wyrosło pokolenie, które funkcjonuje w rzeczywistości pozbawionej punktów stycznych z resztą Hiszpanii.

Poturbowana przez reżim Katalonia w czasach demokracji rozkwitła.
David Ramos/Getty Images

Poturbowana przez reżim Katalonia w czasach demokracji rozkwitła.

Niechęć albo – jak kto woli – ostrożność wobec tego, co „hiszpańskie”, ma związek z historyczną traumą.
Brian/Flickr CC by 2.0

Niechęć albo – jak kto woli – ostrożność wobec tego, co „hiszpańskie”, ma związek z historyczną traumą.

Komedię ogrywającą temat różnic i wzajemnych uprzedzeń („leniwe” Południe kontra „do bólu serio” Północ) i kończącą się ponadregionalnym happy endem zobaczyło w kinach prawie 7 mln widzów.

„Nie do końca rozumiem, co się dzieje” – mówiła odtwórczyni głównej roli Clara Lago. Dość przewidywalna komediowo-romantyczna opowieść o spotkaniu Andaluzyjczyka z Baskijką trafiła w głębokie społeczne zapotrzebowanie. Mieszkańcy Hiszpanii ewidentnie potrzebowali takiego spojrzenia z dystansu na swoje międzyregionalne zacietrzewienia. Sukces filmu udowodnił też, że dziś już nawet z krwawego konfliktu w Kraju Basków można się wreszcie natrząsać.

2.

Niechęć albo – jak kto woli – ostrożność wobec tego, co „hiszpańskie”, ma związek z historyczną traumą. Podobnie jak Niemcy, którzy długo zerkali podejrzliwie na własną flagę, również wielu Hiszpanów kojarzy symbole narodowe z epoką frankizmu. Reżim, który prezentował się jako obrońca zagrożonej hiszpańskości, eksploatował je ponad miarę. Choć po transformacji flaga narodowa pozbyła się czarnego frankistowskiego orła, zamieniając go na godło królewskie, wielu Hiszpanów ma wobec niej dystans, podobnie jak i wobec hymnu, regularnie wygwizdywanego przez kibiców FC Barcelony, a także samej instytucji monarchii – były król Juan Carlos został przecież namaszczony przez samego Franco.

Generał z zapałem ujednolicał Hiszpanię. Regionalne różnice i odrębności sprowadził do poziomu folkloru, sam mając największą słabość do andaluzyjskiego flamenco i korridy. Katalończycy do dziś rozpamiętują represje, które zafundował im dyktator. Choć kataloński nigdy nie zniknął z domów i literatury, został wyparty ze szkół, urzędów i życia publicznego. Na początku dyktatury za mówienie po katalońsku na ulicy albo w barze można było nawet dostać mandat.

Któregoś dnia ojca zatrzymał frankistowski policjant. Ty czerwony separatysto – rzucił mu w twarz. Ojciec, który był katolikiem, oburzył się i odpowiedział: jeśli już, to biały. Policjant uderzył go w twarz. Odtąd zawsze nam powtarzał: biały czy czerwony, najważniejsze, że kataloński nacjonalista – mówiła mi kilka lat temu Muriel Casals, wtedy szefowa kulturalnego stowarzyszenia Òmnium Cultural, promującego kulturę i język kataloński, dziś deputowana do parlamentu z ramienia niepodległościowej platformy Junts pel Si (Razem na tak). – W domu czytałam katalońskie książki, rozmawiałam z rodzicami po katalońsku. Było dla mnie naturalne, że jesteśmy inni niż reszta Hiszpanów. Przez długi czas myślałam jednak, że walka o Katalonię polega na zmienianiu Hiszpanii od wewnątrz. Po śmierci Franco domagaliśmy się szerszej autonomii. To był horyzont naszego myślenia.

Po śmierci starego generała klimat społeczny zdecydowanie sprzyjał decentralizacji. Hasło większej autonomii dla innych niż kastylijska narodowych wspólnot stało się wspólnym postulatem antyfrankistów z całej Hiszpanii. I tak jeden z najbardziej scentralizowanych krajów Europy znalazł się na drugim biegunie. Wskutek demokratycznych przemian powstało państwo liczące 17 wspólnot wyposażonych w autonomię dotyczącą szkolnictwa, służby zdrowia, kultury.

Miała to być odpowiedź na potrzeby regionów historycznie „innych”, na czele z Krajem Basków, Galicią i Katalonią, ale wobec żądań innych prowincji, które poczuły się poszkodowane, górę wzięła polityka café para todos (kawa dla wszystkich). Rozbudowana administracja regionalna i autonomia zawitały nawet do regionów, które niekoniecznie miały potrzebę tak szerokiego samorządu.

3.

Poturbowana przez reżim Katalonia w czasach demokracji rozkwitła. Główną rolę w odnowie katalońskiego projektu narodowego odegrał piastujący przez 23 lata funkcję premiera Katalonii konserwatysta Jordi Pujol, dziś skompromitowany skandalami korupcyjnymi. Jednak to jemu Katalończycy zawdzięczają renesans swojego języka, obowiązkową edukację po katalońsku, darmowe kursy katalońskiego dla dorosłych i jedne z najlepszych w Hiszpanii regionalne media. To on tchnął w Katalończyków ducha narodowej dumy, powtarzając im przy każdej okazji, że naród jest niczym, jeśli nie wierzy w siebie.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj