Paweł Moskalewicz poleca najnowszy numer FORUM
Typ ambitnego rodzica angażuje do hodowli geniuszy nie tylko szkołę, ale też całe zastępy nauczycieli i psychologów.
Polityka

Tadeusz Późniak/Polityka

Drodzy Czytelnicy!

Co robią niemieccy rodzice, gdy ich dziecko dostaje dwóję? Coraz częściej odwiedzają prawnika i wnoszą pozew do sądu przeciwko głupiej szkole, która nie doceniła ich genialnego potomstwa. Taki typ ambitnego rodzica szerzy się dziś na potęgę, zaprzęgając do hodowli małych geniuszy nie tylko szkołę, ale też adwokatów, medyków i psychologów. A co z tego wynika dla dzieci? Przeczytacie Państwo w naszym okładkowym tekście „Fabryka geniuszy”.

Oczywiście nie mogliśmy nie poświęcić uwagi tragedii, do której doszło na Synaju. Wiadomo już, że za katastrofą rosyjskiego samolotu, w której zginęły 224 osoby, stoją islamscy terroryści. Ta tragedia to ogromny problem dla Egiptu, który żyje z turystyki, ale przede wszystkim dla rosyjskiego prezydenta, który przekonywał społeczeństwo, że operacja wojskowa w Syrii ma same plusy. Czy kremlowska propaganda raz jeszcze wybroni Putina, nawołując Rosjan do zjednoczenia wokół ojca narodu?

Jest mocniejszy od heroiny, tani, dostępny – i niewiarygodnie zabójczy. Oto fentanyl, najnowszy hit na narkotykowej liście przebojów. Czy ten śmiertelnie niebezpieczny narkotyk podbije świat? Poczytajcie Państwo w najnowszym FORUM.

Jak zawsze mamy też dla Was portrety ciekawych ludzi. W tym numerze przedstawiamy sylwetki Reeda Brody’ego, amerykańskiego adwokata, który skutecznie ściga po całym świecie dyktatorów zbrodniarzy, Sarah Marquis, Szwajcarki, która na piechotę przemierza cały glob, oraz Selahattina Demirtasa, Kurda, który zmienia Turcję.

W FORUM nie mogło też zabraknąć najciekawszych reportaży ze wszystkich zakątków świata. Zapraszamy więc Czytelników w podróż do Kenii, gdzie powstała wioska kobiet, które uciekły spod władzy mężczyzn do Belfastu, gdzie ulice wciąż przedzielone są murami, oraz do Delhi, które ma wodę pitną wyłącznie dzięki doskonale zorganizowanej wodnej mafii.

A z Indii już niedaleko do Tybetu, gdzie mieszkańcy masowo poszukują w górach niepozornego grzybka o nazwie maczużnik chiński, by potem sprzedać go handlarzom za ogromne pieniądze. Maczużnik, zwany też kordycepsem, ma w Chinach status podobny do trufli w Europie – i podobnie astronomiczną cenę.

Nie tylko fanom Asteriksa polecamy rozmowę z autorami najnowszej części przygód sympatycznego Gala, którzy przejęli pałeczkę od Uderzo i Goscinnego.

Serdecznie zapraszam do lektury!

Paweł Moskalewicz
Redaktor naczelny

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj