Historia europejskich granic toczy się dalej
Granie granicami
Powojenna granica polsko-niemiecka była uznawana trzy razy: w 1950 r. przez NRD, w 1970 r. przez „małą” Republikę Federalną i 16 listopada 1990 r. przez zjednoczone Niemcy. I nawet za tym trzecim razem budziła złe emocje.
Plakat propagandowy z 1951 r. o przyjaźni między PRL a NRD.
Muzeum Wojska Polskiego

Plakat propagandowy z 1951 r. o przyjaźni między PRL a NRD.

Słowo granica, zapisane w dokumentach krzyżackich z XIII w., to w języku niemieckim jedno z niewielu ewidentnych zapożyczeń z polskiego. Ponieważ nad dolną Wisłą nie było żadnych naturalnych grani na szczytach górskich, więc w szczerym polu trzeba się było umówić na linie graniczne ziem nadanych zakonowi. Każda była umowna i w wyniku głównie militarnej ekspansji jednej lub drugiej strony – nietrwała.

Jednak wbrew wojennej opowieści znakomitego historyka Zygmunta Wojciechowskiego o tysiącu lat zmagań polsko-niemieckich, również te umowne granice polsko-niemieckie, nieoparte na górskich szczytach i rzecznych porohach, bywały stabilne. Granica między Królestwem Polskim a Świętym Cesarstwem Rzymskim była niezmienna i najspokojniejsza w Europie od XIV do XVIII w.

Odwrotnie w XX w., gdy ta „płonąca” granica stała się najtrudniejszą granicą w Europie. Od jej naruszenia zaczęła się druga wojna światowa. I jej ostateczne uznanie było ćwierć wieku temu warunkiem zjednoczenia Niemiec i Europy.

Państwo sezonowe

Gdy w listopadzie 1918 r. powstawało nowe państwo polskie, nie miało żadnych naturalnych i etnicznych granic. A odwołania historyczne jak zwykle były sprzeczne i stronnicze. Poza tym sami Polacy nie byli między sobą zgodni, jakiego państwa chcą i w jakich granicach.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj