Klacze zamiast szybów
Sproszkowane kobyle mleko. Być może ono stanie się niedługo eksportowym przebojem Kazachstanu.
Reza/Getty Images

Sproszkowane kobyle mleko. Być może ono stanie się niedługo eksportowym przebojem Kazachstanu.

Kazachstan popadł w trudności gospodarcze. Dają o sobie znać uzależnienie od sprzedaży ropy naftowej, ścisłe związki z pogrążoną w kryzysie Rosją i spowolnienie w sąsiednich Chinach. Miejscowa waluta staniała tak gwałtownie, że agencja Bloomberg uznaje ją za najgorzej radzącą sobie na świecie. W sierpniu dolar kosztował 188, dziś prawie 400 tenge i zadłużeni w dolarach domagali się przed jednym z banków (demonstracje w 17-milionowym Kazachstanie to rzecz niebywała) przewalutowania pożyczek. Rząd w Astanie też rozgląda się za kredytami i wdraża innowacyjne pomysły pozwalające przetrwać okres taniej ropy.

Impuls do zmian dał oczywiście dożywotni jedynowładca i współautor hymnu państwowego.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj