Rozchwiana Ukraina
Dymisja ministra rozwoju gospodarczego i handlu Aivarasa Abromavicziusa wywołała prawdziwe trzęsienie ziemi na Ukrainie.
Roman Pilipey/EPA/PAP

Dymisja ministra rozwoju gospodarczego i handlu Aivarasa Abromavicziusa wywołała prawdziwe trzęsienie ziemi na Ukrainie.

Kryzys polityczny na Ukrainie – w związku z niedawnym odejściem czterech ministrów z rządu Arsenija Jaceniuka – wisiał już tylko na włosku, ale dopiero dymisja ministra rozwoju gospodarczego i handlu Aivarasa Abromavicziusa wywołała prawdziwe trzęsienie ziemi (sam Abromaviczius mówi, że jego odejście to zimny prysznic dla Ukrainy). Litwin z ukraińskim obywatelstwem objął stanowisko w rządzie z protekcji prezydenta Petro Poroszenki i był w nim jedną z gwiazd; nieuwikłany w lokalne układy miał ukrócić wpływy oligarchów i przybliżać ukraińską gospodarkę do standardów unijnych. Tymczasem minister, na odchodnym, oskarżył rządzących o niechęć do walki z korupcją, popieranie systemu oligarchicznego i zaniechanie skutecznych reform. Nie oszczędził otoczenia samego prezydenta i osób z jego frakcji parlamentarnej, Bloku Petra Poroszenki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj